Wiaty drewniane – od deski do deski, czyli jak powstaje wiata w Twoim ogrodzie

Wiaty drewniane – zastanawiasz się pewnie, ile roboty jest z taką wiatą drewnianą? Bo wygląda prosto – kilka słupów, dach i już. Ale jak już się zacznie, to okazuje się, że diabeł tkwi w szczegółach. Postanowiliśmy opisać Wam cały proces od kuchni, żebyście wiedzieli, za co płacicie i dlaczego dobra wiata nie może kosztować 500 zł.
Wszystko zaczyna się od jazdy do Ciebie. Nie, nie wysyłamy zwykłego wyceniacza z katalogiem – przyjeżdża gość, który sam stawiał wiaty i wie, że na glinie trzeba inaczej niż na piasku. Ogląda teren, sprawdza spadki, mierzy wjazd. Czasem się okazuje, że trzeba przesunąć całą konstrukcję o pół metra, bo inaczej deszczówka będzie lać się prosto na fundamenty garażu. Takie rzeczy widać na miejscu, nie na rysunku.
Potem robimy projekt. Nie żadne wielkie biuro, ale konkretny szkic z wymiarami. Ustalasz, czy chcesz dach jednospadowy czy może bardziej „dworkowy”. Wybierasz drewno – sosna jest tańsza, modrzew trwalszy, ale i droższy. Dodajesz ewentualnie boczne ścianki, regał na drewno do kominka, albo oświetlenie. Dopiero jak zaakceptujesz każdy centymetr, zamawiamy materiał.
W warsztacie zaczyna się magia. Tniemy, strugamy, frezujemy złącza. To ważne, żeby wszystko było robione na sucho, w pomieszczeniu. Drewno nie może być mokre, bo potem będzie pracować i pękać. Każdy element zabezpieczamy impregnatem – nie tym z marketu, ale porządnym, ciśnieniowym. Wiemy, że to dodatkowy koszt, ale wiata stoi na dworze, w polskim klimacie. Zima, mróz, deszcz, upał – drewno musi to wytrzymać.
Montaż to zwykle jeden, dwa dni pracy. Zależy od wielkości i fundamentów. Jeśli mamy do czynienia z betonowymi stopami – szybciej. Jeśli trzeba wiercić w ziemi i lać fundamenty – dłużej. Wbijamy słupy, poziomujemy, dokręcamy. Potem więźba dachowa – to najtrudniejszy moment, bo wszystko musi być równe, inaczej dach będzie nieszczelny. Na końcu blacha lub gont, obróbki, listwy wykończeniowe.
I jest. Stoi. Możesz wjechać autem, powiesić rowery, albo postawić stół i robić grilla pod dachem. Drewno z czasem ciemnieje, robi się szlachetne. Nie rdzewieje, nie wymaga malowania co roku. Wystarczy raz na jakiś czas przejść z impregnatem i tyle.
Jeśli szukasz wiaty drewniane na wymiar, nie z marketowej płyty wiórowej, tylko porządnej konstrukcji – napisz. Przyjedziemy, zobaczymy, wycenimy. https://wiata-carport.pl/wiaty-i-altany/ z nami bez zobowiązań.

Trwałe i dobre jakosciowo wiaty drewniane